Z okazji zbliżających się świąt wielkanocnych, swoją obecnością zaszczycił nas ksiądz proboszcz Paweł Deskur z parafii p.w. „Św. Jana Jerozolimskiego Za Murami” w Poznaniu.

Było to spotkanie z naszymi uczestnikami warsztatów, na którym każdy otrzymał świąteczne błogosławieństwo. Była też okazja do refleksji na temat zmartwychwstania Chrystusa czy planów świątecznych. Na koniec wizyty ksiądz Paweł przekazał symbolicznego czekoladowego zajączka każdemu uczestnikowi, życząc zdrowych, spokojnych świąt.

Po spotkaniu zapytaliśmy Martę i Andrzeja w jaki sposób będą spędzać świąteczny czas? Oto, co napisali…

Marta

„W tym roku na Święta Wielkanocne jadę z moimi rodzicami i bratem do mojego wujostwa i mojego kuzynostwa, którzy mieszkają w Tarnowie Podgórnym. Moja ciocia miała 1 kwietnia urodziny i zaprosiła nas na kawę. Być może też w drugi dzień świąt pojadę z moim tatą do moich drugich dziadków, którzy są rodzicami mojego taty. Bardzo lubię tam jeździć, ponieważ rzadko tam bywam. Mój tata często wyjeżdża do pracy, ponieważ jest kierowcą, więc będzie to dobra okazja. Akurat teraz będzie dwa dni w domu, to wykorzystam, że pojadę na święta. U dziadków tradycyjnie po święconce chodzimy na sernik na zimno. Rano, jak śpimy w swoich pokojach z bratem, to mama w tym czasie wstaje i do koszyka kładzie drobny upominek.  W tym roku chciałabym dostać książkę, etui na telefon. Mam nadzieje, że te święta będą radosne.”

Andrzej

„Przed świętami będę pomagał mamie w zakupach i przygotowaniu śniadania wielkanocnego oraz kawy, ciasta i obiadu. Tacie będę pomagał w myciu samochodów. W pierwsze Święto przychodzą  do naszego domu wujostwo  od strony mamy Anny – brat, mój wujek Piotr z moją ciocią Basią. Zasiadamy do śniadania wielkanocnego. Mój tata czyta pismo święte, Ewangelię wg św. Marka o zmartwychwstaniu Pana Jezusa  Chrystusa.  Później spożywamy potrawy  poświęcone przez księdza, takie jak biała kiełbasa, pieczywo, jajko. Następnie jest kawa i słodkie, a potem msza  święta w Bazylice Mniejszej. Na koniec planujemy wyjazd moim samochodem Fiatem Punto  z roku 2003 z klimatyzacją z rodziną do Zaniemyśla  na spacer.”